lock1

Czytamy dzieciom 20 minut dziennie- czy warto?

Człowiek nie rodzi się czytelnikiem. Trzeba obudzić w dziecku zapał do książek.

Nie uczynimy tego tłumacząc mu, że jest to ważne. Ani też ucząc je wcześniej

czytać. Przeciwnie, dzieci które zbyt wcześnie popychane są do samodzielnych

lektur, często po kilku latach zniechęcają się. W ich umyśle czytanie kojarzyć

się będzie z przykrością i nudą- bo jak inaczej może się kojarzyć mozolne

brnięcie przez tekst, którego małe dziecko często nawet nie rozumie?


Istnieje jednak niezawodny i sprawdzony sposób, by czytanie uczynić

atrakcyjnym i przyjemnym dla dziecka. Jest nim - głośne czytanie. Wtedy

jedyne co musi zrobić dziecko to słuchać, rozumieć i wyobrażać sobie.


Jim Trelease, autor „Podręcznika głośnego czytania” jeździ po całych Stanach i

przekonuje dorosłych, aby czytali dzieciom 20 minut codziennie. Jest to według

niego najlepsza inwestycja na przyszłość. Pamiętając z własnego dzieciństwa ,

jaką przyjemność sprawiało mu słuchanie książek, dziś gromadzi argumenty na

rzecz codziennego czytania dzieciom
Oto jeden z cytowanych przez niego przykładów: 10-letnia dziewczynka z

zespołem Downa. Jej rodzice, którzy wcześniej zapoznali się z książką o

głośnym czytaniu, od pierwszych tygodni życia „ustawili córkę na diecie”- 10

książeczek dziennie. Gdy była w szpitalu, pozostawiali pielęgniarkom nagrane

dla niej teksty na taśmie. W wieku pięciu lat Jenniefer ( bo tak miała na imię)

umiała już sama czytać i wszędzie chodziła z książkami. Rodzice nie ustawali w

głośnym czytaniu. W czwartej klasie przewyższała wiedzą, zrozumieniem tekstu

i bogactwem słownictwa zdrowych rówieśników! Inny przykład: chłopiec z

Hawajów. Urodzony z poważnym uszkodzeniem mózgu, któremu lekarze nie

dawali szans na chodzenie, mówienie i kontrolę mięśni- i którego matka nie

dała za wygraną. Wcześniej uczestniczyła w prelekcji Jima Trelease`a. Metoda

wywarta na niej wielkie wrażenie. Zmobilizowała więc całą rodzinę do głośnego

czytania. Po miesiącach, które odbierały nadzieję, chłopiec nagle zaczął dawać

sygnały zrozumienia. Po kilku latach głośnego czytania i masaży mówił już kilka

słów. Jako trzynastolatek, mówi, chodzi , rozumie i pisze na poziomie

rówieśników.
Skoro więc stymulacja rozwoju przez głośne czytanie prowadzić może do tak

zdumiewających rezultatów u dzieci niepełnosprawnych, jakiż potencjał obudzić

może u zdrowych! 


Według specjalistów głośne czytanie:


• uczy dzieci myślenia, 


• przynosi wiedzę ogólną, 


• daje kontakt z bogactwem doświadczeń niemożliwych do zdobycia samemu,


• doskonali umiejętności językowe,


• wzbogaca słownictwo,


• ułatwia dziecku samodzielne czytanie.


Ponadto, wspólny czas nad książką:


• buduje mocną więź między dorosłym i dzieckiem


• wzmacnia też samoocenę dziecka- skoro dorosły codziennie poświęca mu

czas, czuje się ono ważne i kochane, a przy tym coraz bardziej kompetentne. 


Kiedy zacząć? Nigdy nie jest za wcześnie. Czytając niemowlęciu trzymanemu w

ramionach, stymulujemy rozwój jego mózgu, budujemy skojarzenie czytania z

poczuciem bezpieczeństwa, przyjemności i więzi. Czytajmy starszemu dziecku

nawet wtedy, gdy samo już biegle czyta. Poziom zrozumienia przy słuchaniu

wyprzedza o dwa do trzech lat poziom zrozumienia przy samodzielnym

czytaniu. Czytajmy nastolatkom. Rozmawiajmy z nimi o książkach. Wspólne

czytanie w rodzinie- i ich własne lektury- uchronią je przed wieloma

problemami, poszerzą horyzonty, zbudują ich własny pogląd na świat.


Jak czytać? Dobrą porą na wspólne czytanie jest wieczór przed snem. Czytanie ma się zawsze dziecku kojarzyć z radością- nigdy z przymusem, karą czy nudą:

powinno być magiczną pora wspólnego dokonywania odkryć, przeżywania

tajemnic i wzruszeń; pora, której dziecko nie może się doczekać.


Czytanie jest najlepszą odtrutką na telewizję. Wielu rodziców traktuje telewizję

jak bezpłatną nianię, która zapewnia im święty spokój. Nie zdają sobie sprawy,

że telewizja oglądana w nadmiarze szkodzi (albo uzależnia). Na podstawie

długoletnich badań nad rozwojem emocjonalnym i umysłowym dziecka

Amerykańska Akademia Pediatrów wydała dwa lata temu rekomendację dla

rodziców, by dzieci do 2 roku życia w ogóle nie oglądały telewizji. W przypadku

dzieci starszych, czas korzystania ze wszystkich mediów wizualnych- w tym

telewizji i komputera- nie powinien przekraczać dwóch godzin dziennie, a tych

młodszych stosunkowo mniej (zależnie od wieku). Większa dawka może

zakłócać rozwój umysłowy, psychiczny i społeczny.


Nadmierne oglądanie telewizji zmienia strukturę mózgu dziecka( pisze w książce

Zagrożony umysł” Jane M. Healy, psycholog nauczania). Mózg rozwija się

dzięki myśleniu, którego podstawą jest język. A właśnie umiejętności językowe

są najbardziej upośledzone u współczesnych „telewizyjnych” dzieci. Pokolenie

Ulicy Sezamkowej” wychowane na kilkudziesięciu godzinach telewizji

tygodniowo, dotarło już do uniwersytetów. Amerykańscy profesorowie alarmują:

ich mózgi zaprogramowane przez migające obrazy, nie mogą skupić się na

problemie, nie potrafią dostrzec zależności pomiędzy różnymi fragmentami

wiedzy, nie umieją skonstruować rzeczowej wypowiedzi ani ustnie, ani

pisemnie. Według wspomnianego przeze mnie wcześniej amerykańskiego

psychologa ( w oparciu o przeprowadzonych szereg badań i obserwacji)

ratunkiem dla kolejnych pokoleń jest powrót do czytania i rozmów z dzieckiem

jako najlepszych metod rozwijania jego intelektu.


Według badań przeprowadzonych w Polce, wiele naszych dzieci spędza przed

ekranem ponad 20 godzin tygodniowo, są i takie, które oglądają telewizję ponad

50 godzin (Maria Braun – Gałkowska, Iwona Uflik „Zabawa w zabijanie” ,

Warszawa 2000). Nauczyciele podkreślają wyraźne zmiany w zachowaniu i

sposobie myślenia dzisiejszych dzieci w stosunku do wcześniejszych

roczników. Są one bardziej rozkojarzone, nadpobudliwe, agresywne, w

zabawach nie używają wyobraźni, lecz kopiują zachowania filmowych

bohaterów.  
Aby dziecko nauczyło się w mądry i umiarkowany sposób korzystać z telewizji,

musi już w najmłodszym wieku otrzymać alternatywę w postaci innej, atrakcyjnej

formy spędzania czasu- czytania. Wymaga to aktywnego udziału rodziców. Są

domy, w których dzieciom nikt nie czyta. Nie tylko domy patologiczne. Coraz

więcej zamożnych rodzin, gdzie dorośli zajęci są karierami, pozostawia swe

dzieci w stanie duchowej anemii. 


Sięgając po kolejną książkę pamiętajmy również o tym, że celem głośnego

czytania powinno być reklamowanie czytania jako przyjemności, nie zaś

wtłaczania dziecku do głowy dodatkowej porcji wiedzy. Można to osiągnąć tylko

za pomocą ciekawych książek, rozpalających wyobraźnię i poruszających

najlepsze struny w duszy dziecka. 


„Umysł nie jest naczyniem, które trzeba wypełnić, lecz ogniem, który trzeba

rozniecić” PLUTARCH`E (biograf i filozof grecki)  

 Złota lista  Fundacja „ABC XXI – Cała Polska Czyta Dzieciom” opracowała kryteria wyboru

książek oraz „Złotą Listę” najbardziej polecanych tytułów do głośnego czytania

dzieciom.Wiek 0-4 lata

:
Marta Bogdanowicz (opracowanie) - Rymowanki – przytulanki


Paulette Bourgeois, Brenda Clark - seria o Franklinie


Jan Brzechwa - Wiersze i bajki


Gilbert Delahaye - seria o Martynce


Barbara Gawryluk - Dżok, legenda o psiej wierności


Dimiter Inkiow - Ja i moja siostra Klara


Czesław Janczarski - Miś Uszatek


Janosch - Ach, jak cudowna jest Panama; Ja ciebie wyleczę, powiedział Miś


Astrid Lindgren - Lotta z ulicy Awanturników


Sam McBratney - Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham


Nele Most, Annet Rudolph - Wszystko moje; Co wolno, a czego nie wolno


Beata Ostrowicka - Lulaki, pan Czekoladka i przedszkole; Ale ja tak chcę


Joanna Papuzińska - Śpiące wierszyki


Renat Piątkowska - Opowiadania z piaskownicy


Julian Tuwim - Wiersze dla dzieci


Wojciech Widłak - seria o panu Kuleczce


Agata Widzowska-Pasiak - Dreptak i pępek świata

Wiek 4-6 lat:


Florence and Richard Atwater - Pan Popper i jego pingwiny


Hans Christian Andersen – Baśnie


Wanda Chotomska - Wiersze, Pięciopsiaczki


Carlo Collodi – Pinokio


Waclaw Čtvrtek - O gajowym Chrobotku; Bajki z mchu i paproci


Astrid Lindgren - seria o Pipi Pończoszance, Emil ze Smalandii


Hugh Lofting - seria o Doktorze Dolittle


Kornel Makuszyński - Przygody Koziołka Matołka


Małgorzata Musierowicz - Znajomi z zerówki


Alan A. Milne - Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka


Renata Piątkowska - Na wszystko jest sposób; Nie ma nudnych dni


Barbara Stępniak-Wilk – Tulisia


Małgorzata Strzałkowska - Leśne głupki; Wierszyki łamiące języki


Danuta Wawiłow - WierszeKryteria wyboru oraz Złota i Uzupełniająca Lista książek polecanych dostępne

są na stronie www.calapolskaczytadzieciom.pl.„Złota Lista” nie jest ustanowiona raz na zawsze.Umieszczone na niej tytuły książek pobudzają do refleksji lub śmiechu,

doskonalą język, rozwijają wyobraźnię, przynoszą dobre wzorce zachowań -

życzliwości, uczciwości, mądrości, odwagi. Mamy nadzieję, że „Złota Lista”

książek polecanych, wraz z zamieszczonymi na naszej stronie kryteriami

wyboru książek, będzie dla Państwa pomocą przy doborze lektur do czytania

dzieciom.

JAK KOMÓRKA, TELEWIZOR I KOMPUTER WPŁYWAJĄ NA DZIECKO?

Do 2 roku życia mózg niemowlęcia zwiększa swą objętość trzykrotnie i pozostaje w stanie szybkiego wzrostu do 21. roku życia. Wczesny rozwój mózgu determinowany jest przez bodźce pochodzące z otoczenia lub ich brak. Narażanie mózgu na zwiększony dostęp do technologii elektronicznych okazał się mieć wpływ na zaburzenia uwagi, opóźnienie funkcji poznawczych,  zaburzenia uczenia się, wzrost impulsywności i spadek zdolności samozachowawczych, np. napady złości. Używanie urządzeń elektronicznych ogranicza ruch dziecka, co może prowadzić do opóźnienia w rozwoju ruchowym. Jedno na troje dzieci, które idą do szkoły są opóźnione w rozwoju, są negatywnie nastawione do nauki. Rozwój ruchowy ma duży związek z umijętnością koncentrowania się. Nadmierne korzystanie z technologii przez dzieci poniżej 12 roku wpływa szkodliwie zarówno na rozwój ruchowy jak i umysłowy elewizja i gry wideo mają bezpośredni wpływ na wzrost otyłości. U dzieci, które mają możliwość korzystania z komputerów i gier w swoich pokojach zauważony został o 30% wyższy wskaźnik występowania otyłości niż u dzieci, które korzystają z komputerów sporadycznie. Jedno na czworo kanadyjskich i jedno na troje amerykańskich dzieci cierpi na otyłość. W związku z tym u 30% dzieci będzie rozwijać się cukrzyca, a dodatkowo znajdą się one w grupie wysokiego ryzyka wystąpienia udaru mózgu i zawału serca… poważnie skróci się ich życie. Zaryzykowano stwierdzenie, że dzieci XXI wieku mogą być generacją, która nie przeżyje swoich rodziców.

60% rodziców nie nadzoruje czasu korzystania z urządzeń elektronicznych przez swoje dzieci. 75% z nich ma możliwość korzystania z TV i komputerów w swoich pokojach. 75% dzieci w wieku 9 i 10 lat nie może spać bo ich myśli wędrują do gier, filmów, kreskówek itd. Jaki ma to wpływ na koncentrację i wyniki w nauce nie muszę chyba podawać. Przekazy medialne nasycone przemocą mogą powodować dziecięcą agresję. Małe dzieci są coraz bardziej narażane na rosnące występowanie przemocy fizycznej i seksualnej w dzisiejszych mediach. Dla przykładu gra komputerowa Grand Theft Auto 5 przedstawia wyraźne akty seksualne, morderstwa, gwałty, tortury i okaleczenia, tak samo jak wiele filmów i programów telewizyjnych. Wszechobecną przemoc w mediach uznano za zagrożenie dla zdrowia publicznego ze względu na przyczynowy wpływ na zwiększoną agresję u dzieci. Mówi się o wzroście korzystania z „pokoi wyciszenia” i odosobnionych miejsc w ośrodkach dla dzieci wykazujących objawy niekontrolowanych wybuchów agresji. Media pokazujące szybko zmieniające się obrazy mogą przyczyniać się do spadku możliwości koncentracji, umiejętności skupiania się i rozwoju pamięci. Spowodowane jest to odcinaniem się połączeń neuronowych w korze czołowej mózgu. Dzieci, które nie potrafią się skupić mają problemy z uczeniem się. Rodzice, którzy również coraz częściej korzystają z komputera, telefonu czy tabletu stają się niejako oderwani od swoich dzieci, oddalają się od nich, a w przypadku braku przywiązania rodzicielskiego, dzieci zaczynają uciekać się do korzystania z rzeczy, które mogą je uzależniać. Jedno na jedenaścioro dzieci w wieku 8-18 lat jest uzależnione od korzystania z urządzeń elektronicznych. W maju 2011 roku Światowa Organizacja Zdrowia zaliczyła telefony komórkowe i inne urządzenia korzystające z łączności bezprzewodowej do kategorii „2B” czyli kategorii opisującej czynniki mogące powodować raka, ze względu na emisję promieniowania. Jeden z kanadyjskich naukowców wydał oświadczenie z informacją ostrzegawczą: dzieci są bardziej wrażliwe na różne czynniki niż dorośli, ponieważ ich układ odpornościowy i mózg wciąż się rozwijają, a w grudniu 2013 roku jeden z kanadyjskich doktorów zalecił aby urządzenia bezprzewodowe zostały zaliczone do grupy „2A” ryzyka rakotwórczego i określone jako „prawdopodobnie rakotwórcze”.

Czytamy dzieciom 20 minut dziennie- czy warto?

Człowiek nie rodzi się czytelnikiem. Trzeba obudzić w dziecku zapał do książek.

Nie uczynimy tego tłumacząc mu, że jest to ważne. Ani też ucząc je wcześniej

czytać. Przeciwnie, dzieci które zbyt wcześnie popychane są do samodzielnych

lektur, często po kilku latach zniechęcają się. W ich umyśle czytanie kojarzyć

się będzie z przykrością i nudą- bo jak inaczej może się kojarzyć mozolne

brnięcie przez tekst, którego małe dziecko często nawet nie rozumie?


Istnieje jednak niezawodny i sprawdzony sposób, by czytanie uczynić

atrakcyjnym i przyjemnym dla dziecka. Jest nim - głośne czytanie. Wtedy

jedyne co musi zrobić dziecko to słuchać, rozumieć i wyobrażać sobie.


Jim Trelease, autor „Podręcznika głośnego czytania” jeździ po całych Stanach i

przekonuje dorosłych, aby czytali dzieciom 20 minut codziennie. Jest to według

niego najlepsza inwestycja na przyszłość. Pamiętając z własnego dzieciństwa ,

jaką przyjemność sprawiało mu słuchanie książek, dziś gromadzi argumenty na

rzecz codziennego czytania dzieciom
Oto jeden z cytowanych przez niego przykładów: 10-letnia dziewczynka z

zespołem Downa. Jej rodzice, którzy wcześniej zapoznali się z książką o

głośnym czytaniu, od pierwszych tygodni życia „ustawili córkę na diecie”- 10

książeczek dziennie. Gdy była w szpitalu, pozostawiali pielęgniarkom nagrane

dla niej teksty na taśmie. W wieku pięciu lat Jenniefer ( bo tak miała na imię)

umiała już sama czytać i wszędzie chodziła z książkami. Rodzice nie ustawali w

głośnym czytaniu. W czwartej klasie przewyższała wiedzą, zrozumieniem tekstu

i bogactwem słownictwa zdrowych rówieśników! Inny przykład: chłopiec z

Hawajów. Urodzony z poważnym uszkodzeniem mózgu, któremu lekarze nie

dawali szans na chodzenie, mówienie i kontrolę mięśni- i którego matka nie

dała za wygraną. Wcześniej uczestniczyła w prelekcji Jima Trelease`a. Metoda

wywarta na niej wielkie wrażenie. Zmobilizowała więc całą rodzinę do głośnego

czytania. Po miesiącach, które odbierały nadzieję, chłopiec nagle zaczął dawać

sygnały zrozumienia. Po kilku latach głośnego czytania i masaży mówił już kilka

słów. Jako trzynastolatek, mówi, chodzi , rozumie i pisze na poziomie

rówieśników.
Skoro więc stymulacja rozwoju przez głośne czytanie prowadzić może do tak

zdumiewających rezultatów u dzieci niepełnosprawnych, jakiż potencjał obudzić

może u zdrowych! 


Według specjalistów głośne czytanie:


• uczy dzieci myślenia, 


• przynosi wiedzę ogólną, 


• daje kontakt z bogactwem doświadczeń niemożliwych do zdobycia samemu,


• doskonali umiejętności językowe,


• wzbogaca słownictwo,


• ułatwia dziecku samodzielne czytanie.


Ponadto, wspólny czas nad książką:


• buduje mocną więź między dorosłym i dzieckiem


• wzmacnia też samoocenę dziecka- skoro dorosły codziennie poświęca mu

czas, czuje się ono ważne i kochane, a przy tym coraz bardziej kompetentne. 


Kiedy zacząć? Nigdy nie jest za wcześnie. Czytając niemowlęciu trzymanemu w

ramionach, stymulujemy rozwój jego mózgu, budujemy skojarzenie czytania z

poczuciem bezpieczeństwa, przyjemności i więzi. Czytajmy starszemu dziecku

nawet wtedy, gdy samo już biegle czyta. Poziom zrozumienia przy słuchaniu

wyprzedza o dwa do trzech lat poziom zrozumienia przy samodzielnym

czytaniu. Czytajmy nastolatkom. Rozmawiajmy z nimi o książkach. Wspólne

czytanie w rodzinie- i ich własne lektury- uchronią je przed wieloma

problemami, poszerzą horyzonty, zbudują ich własny pogląd na świat.


Jak czytać? Dobrą porą na wspólne czytanie jest wieczór przed snem. Czytanie ma się zawsze dziecku kojarzyć z radością- nigdy z przymusem, karą czy nudą:

powinno być magiczną pora wspólnego dokonywania odkryć, przeżywania

tajemnic i wzruszeń; pora, której dziecko nie może się doczekać.


Czytanie jest najlepszą odtrutką na telewizję. Wielu rodziców traktuje telewizję

jak bezpłatną nianię, która zapewnia im święty spokój. Nie zdają sobie sprawy,

że telewizja oglądana w nadmiarze szkodzi (albo uzależnia). Na podstawie

długoletnich badań nad rozwojem emocjonalnym i umysłowym dziecka

Amerykańska Akademia Pediatrów wydała dwa lata temu rekomendację dla

rodziców, by dzieci do 2 roku życia w ogóle nie oglądały telewizji. W przypadku

dzieci starszych, czas korzystania ze wszystkich mediów wizualnych- w tym

telewizji i komputera- nie powinien przekraczać dwóch godzin dziennie, a tych

młodszych stosunkowo mniej (zależnie od wieku). Większa dawka może

zakłócać rozwój umysłowy, psychiczny i społeczny.


Nadmierne oglądanie telewizji zmienia strukturę mózgu dziecka( pisze w książce

Zagrożony umysł” Jane M. Healy, psycholog nauczania). Mózg rozwija się

dzięki myśleniu, którego podstawą jest język. A właśnie umiejętności językowe

są najbardziej upośledzone u współczesnych „telewizyjnych” dzieci. Pokolenie

Ulicy Sezamkowej” wychowane na kilkudziesięciu godzinach telewizji

tygodniowo, dotarło już do uniwersytetów. Amerykańscy profesorowie alarmują:

ich mózgi zaprogramowane przez migające obrazy, nie mogą skupić się na

problemie, nie potrafią dostrzec zależności pomiędzy różnymi fragmentami

wiedzy, nie umieją skonstruować rzeczowej wypowiedzi ani ustnie, ani

pisemnie. Według wspomnianego przeze mnie wcześniej amerykańskiego

psychologa ( w oparciu o przeprowadzonych szereg badań i obserwacji)

ratunkiem dla kolejnych pokoleń jest powrót do czytania i rozmów z dzieckiem

jako najlepszych metod rozwijania jego intelektu.


Według badań przeprowadzonych w Polce, wiele naszych dzieci spędza przed

ekranem ponad 20 godzin tygodniowo, są i takie, które oglądają telewizję ponad

50 godzin (Maria Braun – Gałkowska, Iwona Uflik „Zabawa w zabijanie” ,

Warszawa 2000). Nauczyciele podkreślają wyraźne zmiany w zachowaniu i

sposobie myślenia dzisiejszych dzieci w stosunku do wcześniejszych

roczników. Są one bardziej rozkojarzone, nadpobudliwe, agresywne, w

zabawach nie używają wyobraźni, lecz kopiują zachowania filmowych

bohaterów.  
Aby dziecko nauczyło się w mądry i umiarkowany sposób korzystać z telewizji,

musi już w najmłodszym wieku otrzymać alternatywę w postaci innej, atrakcyjnej

formy spędzania czasu- czytania. Wymaga to aktywnego udziału rodziców. Są

domy, w których dzieciom nikt nie czyta. Nie tylko domy patologiczne. Coraz

więcej zamożnych rodzin, gdzie dorośli zajęci są karierami, pozostawia swe

dzieci w stanie duchowej anemii. 


Sięgając po kolejną książkę pamiętajmy również o tym, że celem głośnego

czytania powinno być reklamowanie czytania jako przyjemności, nie zaś

wtłaczania dziecku do głowy dodatkowej porcji wiedzy. Można to osiągnąć tylko

za pomocą ciekawych książek, rozpalających wyobraźnię i poruszających

najlepsze struny w duszy dziecka. 


„Umysł nie jest naczyniem, które trzeba wypełnić, lecz ogniem, który trzeba

rozniecić” PLUTARCH`E (biograf i filozof grecki)  

 Złota lista  Fundacja „ABC XXI – Cała Polska Czyta Dzieciom” opracowała kryteria wyboru

książek oraz „Złotą Listę” najbardziej polecanych tytułów do głośnego czytania

dzieciom.Wiek 0-4 lata

:
Marta Bogdanowicz (opracowanie) - Rymowanki – przytulanki


Paulette Bourgeois, Brenda Clark - seria o Franklinie


Jan Brzechwa - Wiersze i bajki


Gilbert Delahaye - seria o Martynce


Barbara Gawryluk - Dżok, legenda o psiej wierności


Dimiter Inkiow - Ja i moja siostra Klara


Czesław Janczarski - Miś Uszatek


Janosch - Ach, jak cudowna jest Panama; Ja ciebie wyleczę, powiedział Miś


Astrid Lindgren - Lotta z ulicy Awanturników


Sam McBratney - Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham


Nele Most, Annet Rudolph - Wszystko moje; Co wolno, a czego nie wolno


Beata Ostrowicka - Lulaki, pan Czekoladka i przedszkole; Ale ja tak chcę


Joanna Papuzińska - Śpiące wierszyki


Renat Piątkowska - Opowiadania z piaskownicy


Julian Tuwim - Wiersze dla dzieci


Wojciech Widłak - seria o panu Kuleczce


Agata Widzowska-Pasiak - Dreptak i pępek świata

Wiek 4-6 lat:


Florence and Richard Atwater - Pan Popper i jego pingwiny


Hans Christian Andersen – Baśnie


Wanda Chotomska - Wiersze, Pięciopsiaczki


Carlo Collodi – Pinokio


Waclaw Čtvrtek - O gajowym Chrobotku; Bajki z mchu i paproci


Astrid Lindgren - seria o Pipi Pończoszance, Emil ze Smalandii


Hugh Lofting - seria o Doktorze Dolittle


Kornel Makuszyński - Przygody Koziołka Matołka


Małgorzata Musierowicz - Znajomi z zerówki


Alan A. Milne - Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka


Renata Piątkowska - Na wszystko jest sposób; Nie ma nudnych dni


Barbara Stępniak-Wilk – Tulisia


Małgorzata Strzałkowska - Leśne głupki; Wierszyki łamiące języki


Danuta Wawiłow - WierszeKryteria wyboru oraz Złota i Uzupełniająca Lista książek polecanych dostępne

są na stronie www.calapolskaczytadzieciom.pl.„Złota Lista” nie jest ustanowiona raz na zawsze.Umieszczone na niej tytuły książek pobudzają do refleksji lub śmiechu,

doskonalą język, rozwijają wyobraźnię, przynoszą dobre wzorce zachowań -

życzliwości, uczciwości, mądrości, odwagi. Mamy nadzieję, że „Złota Lista”

książek polecanych, wraz z zamieszczonymi na naszej stronie kryteriami

wyboru książek, będzie dla Państwa pomocą przy doborze lektur do czytania

dzieciom.

Wszystkim rodzicom, którym leży na sercu dobro dziecka, polecamy stosowanie w praktyce wychowawczej poniższych metod skutecznego wychowania: (wg. T. Gordon)

Ufaj swojej intuicji.

Nie rezygnuj z własnych potrzeb na rzecz dziecka.

Znaj swoje dziecko. Słuchaj słów, wnioski wyciągaj z zachowania.

Dbaj o rozwój pozytywnych wartości u dziecka.

Podkreślaj znaczenie dobrych chęci, wysiłku i gotowości do ryzyka.

Bądź rodzicem, a nie przyjacielem.

Wyznaczaj granice - "nie" jest pełnym i skończonym zdaniem.

Utrzymuj dyscyplinę, ale nie karz.

Rozmawiaj, nie komunikuj.

Zawsze zajmuj zdecydowane stanowisko w konkretnych sprawach.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com